jakiś czas temu czytałem w pewnej mądrej książce, że w "reportażu" pierwsze zdjęcia są tylko wstęem i przygotowaniem do tego ostatniego.. które powinno być najmocniejsze i które powinno łączyć poprzednie zdjęcia i dodawać im mocy. O ile 2 pierwsze zdjęcia zaczynają tworzyć ciekawy klimat i bardzo fajny efekt to trzecie w ogóle mi tu nie pasuje. Może przez to, że różni się stylem od poprzednich 2... dużą rolę odgrywa też fakt, że jest naświetlone innaczej (różnica odcieni skóry jest rażąca) to i ten trzeci kadr jakiś taki ciasny i na siłę zrobiony.
pomysł bardzo bardzo fajny... wstę również... zakończenie jak dla mnie do poprawki i byłoby świetnie.
pomysł bardzo bardzo fajny... wstę
pozdrawiam